Dodaj do Twittera!
Partia manifestowała w obronie wolnego internetu. Ponoć rząd stara się ją ograniczyć i wprowadzić opłaty. Rzeczywiście był kuriozalny pomysł wprowadzenia rejestracji stron internetowych... W manifestacji wzięła udział Partia Piratów, anarchiści i Wolność i Praworządność, które szuka na gwałt sprzymierzeńców, mających aktywistów i struktury, bo u nich wciąż jest z tym krucho. Przyszło niewiele osób, ale pomysł był fajny. No i pokazał, że Partia Piratów to nie wydmuszka jak np. Stronnictwo Pracy... Relację z manifestacji można zobaczyć tutaj W sobotę miało odbyć się, bo nie mogą znaleźć info, czy się odbyło, spotkanie ZChN i Samorządowym Ruchem Społecznym nt. połączenia. Po odwołaniu Jerzego Kropiwnickiego szanse na jakiś sensowny wynik nowego, zjednoczonego ugrupowania bardzo się zmniejszym. Mam nadzieję, że jutro gdzieś się jakieś wzmianki pokażą, bo na ich strony internetowe próżno liczyć...
Mimo siarczystych mrozów i hasło "Kto nie musi, niech zostaje w domu" Partia Piratów zorganizowała manifestacje w obronie internetu. Raźno przy odczuwalnej temperaturze -20 stop. pomaszerowali przez wyludnioną Warszawę. A wczoraj było tak zimno, że do roboty pojechałem taksą i zacząłem czytać "Lód" Dukaja.