Dodaj do Twittera!
- Kiedy widzę kolejne zaniechania ze strony władz publicznych, kiedy słyszę prezydenta jak mówi o tym, że jest przeciwny potwierdzeniu w konstytucji prawa do życia, czy kiedy nie robi nic, kiedy rząd Tuska źle reprezentuje Polskę na forum międzynarodowym - coraz bardziej nabieram przekonania o potrzebie mojego startu w tych wyborach - mówi. Moim zdaniem wystartuje, a takie niby wątpliwości mają stanowić tylko przygotowanie wyborców do jego startu. Ma szansę zostać kandydatem niepisowskiej prawicy i zdobyć dobry wynik. Wskazują na to trzy przesłanki: 1) Oprócz Kaczyńskiego nie a ma żadnego innego poważnego kandydata 2) Już w liberalnej Warszawie, w eurowyborach miał 5 proc. Gdzie indziej, może poza Śląskiem i Pomorzem, może być tylko lepiej 3) Może liczyć na ewentualne poparcie - oficjalnie Polski Plus i reszty prawicowego planktonu, a nieoficjalnie - Radia Maryja. Jurek może swoim wynikiem wypromować Prawicę Rzeczypospolitej, jak Olechowski PO. Jest na to szansa. Ważne tylko, żeby swojej kampanii nie oparł na walce o życie poczęte, bo to niewielu w Polsce interesuje. Ponoć jest inteligentnym człowiekiem, to może to zrozumie.
To musiało nadejść wcześniej czy później. Marek Jurek zaczął mówić o swoim starcie w wyborach prezydenckich. Najpierw na Dalekim Wschodzie - dla Radia Białystok.