Dodaj do Twittera!
Nie zmienia to jednak niczego w bieżącej sytuacji politycznej Stronnictwa. Partia cały czas wspiera kampanię prezydencką Olechowskiego, choć nie jest tu jedynym podmiotem. Ogromne znaczenie ma wsparcie osób spoza SD m.in. Dariusza Rosatiego i Władysława Frasyniuka, ale też setek wolontariuszy, którzy niebawem biorą się do solidnej pracy. Atutem Olechowskiego jest też zmęczenie dychotomią PO - PIS, coraz bardziej widoczne wśród wyborców, a najbardziej zauważalne w internecie. Nie należy tych wyników lekceważyć. To nie internet sprzed 10 lat, kiedy Unia Wolności i UPR zdobywały ogromne poparcie w sondażach w sieci, mimo niewielkiego poparcia w rzeczywistości. Wtedy z sieci korzystał niewielki procent Polaków, obecnie internet stał się zjawiskiem masowym, a trendy w badaniach w sieci odzwierciedlają realne preferencje wyborców. Samo Stronnictwo Demokratyczne również nie zwija sztandaru. Można oczywiście się zastanawiać czy wystartuje jako samodzielny byt polityczny, czy raczej stanie się częścią szerszego liberalnego obozu skupionego wokół kandydatury Olechowskiego. Niemniej taka propozycja polityczna, która staje po stronie obywatela wobec wszechwładności urzędników, sprzeciwia się pochopnym i ograniczającym wolność zmianom prawa i odpowiada na wyzwania XXI wieku może zyskać poparcie wielu wyborców. Pewnie, że lokomotywa o nazwie SD jeszcze na dobre nie wystartowała z peronu, jest mocno toporna, mało kolorowa. Jasne, że Stronnictwo jeszcze wyraźnie nie pokazało czym różni się od prawicy. Na to potrzeba czasu. Struktury Stronnictwa przygotowują się do wyborów wewnętrznych. W najbliższym czasie zostanie przedstawiona oferta samorządowa, zostaną również podpisane porozumienia z lokalnymi organizacjami działającymi na rzecz swoich małych ojczyzn. SD samorząd traktuje ponadpartyjnie, więc nie wszędzie będzie eksponować własny szyld. Myślę, że strategia polegająca na wsparciu społeczeństwa obywatelskiego na najniższym szczeblu władzy przyniesie rezultaty. Red. Pawła Wrónskiego zachęcam do obserwowania tycvh działań i rozliczania z nich Stronnictwa. Nic tak nie służy partii politycznej jak rzetelny audyt ze strony wolnych mediów.
Redaktor Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej", w tekście "Samotność Olechowskiego", wyciąga ze słów Andrzeja Olechowskiego o "bolesnym ciosie dla kampanii", konkluzję, że Olechowski zostaje pozostawiony w kampanii sam. Nic bardziej mylnego. Jedyne co powiedział Olechowski to teza, że Paweł Piskorski powinien skupić energię na oczyszczaniu swojego dobrego imienia. Według części prawników sprawa jest oczywista, z drugiej jednak strony, znając tempo działania prokuratury i sądów, ciężko liczyć na szybką i jednoznaczną decyzję w najbliższym czasie.
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.