piątek, lipca 30, 2010
MERKURYUSZ POLSKI
Polska Farbowanie SLD: Szmajdziński zapowiada Porozumienie Społeczne
Dodaj do Twittera!

Farbowanie SLD

 

"W wyborach prezydenckich Porozumienie Społeczne będzie najważniejsze, bo takie wybory to sprawa zdecydowanie ponadpartyjna. Moim zdaniem jednak trzy najbliższe kampanie powinniśmy przeprowadzić w formule SLD i Porozumienie Społeczne." - powiedział Jerzy Szmajdziński w wywiadzie, który ukaże się w dzisiejsze "Rzeczpospolitej". Sojusz Lewicy Demokratycznej i Unia Pracy doskonale wiedzą, że ich formuła się wyczerpała i potrzeba liftingu.

 

Szmajdziński, kandydat na prezydenta obozu lewicy wyraźnie przejmuje funkcję głównego lidera obozu SLD. Grzegorz Napieralski w ostatnich miesiącach jest w cieniu. Szmajdziński stara się pokazać jako polityk proeuropejski, umiarkowany i koncyliacyjny. Nie wdaje się w bieżące spory, nie atakuje konkurencji. Bagatelizuje przeszłość w PZPR, a członkostwo i liderowanie ZSMP ocenia jako dobrą polityczną szkołę, właściwie niczym nie różniącą się od NZS-u, w którym niegdyś startowali politycy PO, PIS i SD.

 

Pod nowym szyldem, który zapewne niebawem zostanie przedstawiony mamy jednak stary projekt polityczny. Dobre chęci Szmajdzińskiego nie wystarczą by nadać SLD i przystawkom nowej energii. Będzie tu zapewne miejsce dla OPZZ-u, reprezentowanego w różnych konfiguracjach (od górników, przez nauczycieli po etatowych związkowców), weteranów Ludowego Wojska Polskiego, pewnie również antyklerykałów. Zapewne dołączy Krajowa Partia Emerytów i Rencistów (której jak niegdyś słyszałem głównym celem jest 160 złotych diety w komisjach wyborczych dla członków).

 

Jak zapowiada Szmajdziński w wywiadzie z "Rzeczpospolitą" godne miejsce znajdą również dawni liderzy lewicy: Leszek Miller i Józef Oleksy. Czy nowy szyld się SLD opłaci? Patrząc na polskie realia należy spytać jakie działania marketingowe za tym pójdą. Obserwując profesjonalizację partii Napieralskiego widać postępy (konferencje prasowe w multimedialnej sali, własna telewizja internetowa, rzecznik prasowy z prawdziwego zdarzenia), jednak pozostaje niedosyt. O ile hasła dopasowane bezpośrednio do liderów ("Energia" Olejniczaka czy "Polka potrafi "Senyszyn) się sprawdziły, to brakuje spójnej koncepcji dla samej partii.

 

Z pewnością SLD przetrwa do wyborów samorządowych i prezydenckich w tej czy innej formie. Jednak liderzy formacji powinni poczynić refleksję czy aby największym kapitałem partii nie jest słabość konkurentów po lewej stronie i przekraczanie granic śmieszności przez koalicję SDPL i Demokratów.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Redaktor prowadzący: Adam Fularz (fularz@o2.pl)

Klub Liberalny