
Moje "ulubione" TVN-owskie "Fakty" pieją z zachwytu nad akcja łódzkich, praworządządnych obywateli pod hasłem "Pijacka Łódź". Lokalna inicjatywa zyskała poklask TVN-owskich dziennikarzy, jako ogólnie słuszna walka z alkoholizmem, oczyszczanie ulic z nieprzyjemnych widoków i szansa na poprawę wizerunku miasta. Dano wypowiedź pana przewodniczącego rady miasta, dwóch mieszkanek, pana co nie wylewa za kołnierz i policji. Ta ostatnia zresztą (podobnie jak straż miejska) jest zachwycona dzielną inicjatywą. Wejście na stronę pijackalodz.ovh.org, umieszczoną na bezpłatnych 60-cio megabajtowych kontach znanego providera jest zresztą utrudnione, ze względu na przeciążenia. Magia telewizji.
Mnie w tej sprawie uderza coś innego. Nawet jeżeli zasłoni się oczy czy zaciemni twarz osoby na zdjęciach będą spokojnie do zidentyfikowania. Jak wiemy jak coś trafia do internetu jest nieusuwalne. Uwiecznianie wizerunku osób prywatnych jest zabronione - ale jak widać dzielni, wojujący z alkoholizmem dziennikarze TVN-u czy administratorzy FotoForum Gazety Wyborczej się tym nie przejmują. Chwalą oni prawomyślność dzielnych obywateli, którzy swój czas i energię poświęcają walce z poważnym problemem społecznym i wyręczają służby miejskie.
Nie żyjemy na dzikim zachodzie. Są odpowiednie organy zobowiązane do bronienia prawa - jedyną instytucją uprawnioną do monitorowania innych są służby państwa. Nie są to niewątpliwie zwykli obywatele, szczególnie jeśli chodzi o przestrzeń publiczną.
Jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się w obronie naszego dobrego smaku? Jak niuansu tak oczywistego jak prawo do godności osobistej i ochrona wizerunku nie są w stanie pojąć doświadczeni dziennikarze? Na ile policja liczy, że będzie wyręczana w swoich działaniach przez obywateli i dlaczego rajcy miejscy i komendanci służb przyklaskują łamaniu prawa? Na te pytania reporterzy TVN-u nie próbowali nawet odpowiedzieć.
Podobne artykuły:
Nowsze wiadomości:
Dodaj komentarz
Polska