piątek, lipca 30, 2010
MERKURYUSZ POLSKI
Debata PO-muna: odstawmy ich na strych
Dodaj do Twittera!

 


Standardowo liberałowie zarzucają rządowi Platformy Obywatelskiej niedotrzymanie praktycznie żadnych z liberalnych obietnic. Rząd ten nie zrealizował żadnej trudniejszej reformy, ba, żadnej reformy. Ale: ile naobiecywał. Popularny ostatnio slogan: PO-muna trafia w zawiedzione nadzieje liberalnego elektoratu.

 

Powody zapaści środowiska dawnych trójmiejskich liberalnych konserwatystów upatrywałbym w ich własnych ograniczeniach. Od Donalda Tuska nie usłyszałem szczerze mówiąc żadnych konkretów na temat polityki gospodarczej. Możliwe że to środowisko nie reprezentowało żadnej fachowej wiedzy, ograniczając się do poziomu intelektualnego polskiej prasy codziennej. Ale- trzeba przyznać że wynajęli znakomitych ludzi do robienia PR, co zresztą nie jest trudne jeśli się jest jedną z partii oligarchicznego kwadratu i posiada się dziesiątki milionów na byle kampanię.

 

PO jest partią której odmówiłbym elitarności. Jest partią centrowych katolików i posiada nic-nie-znaczącą frakcję konserwatywno-liberalną (posłowie Szejnfeld, Palikot). Zdominowana jest zaś przez umiarkowanych katolików o konserwatywno-socjalistycznych poglądach. Dokładnie- socjalistycznych. Ci ludzie, wychowani w komunizmie, dziś są nim przesiąknięci. Polityka, w innych krajach kategoryzowana jako liberalny socjalizm, w Polsce wydaje się dla wielu liberalizmem. Na bezrybiu i rak ryba?

 

Działalność frakcji liberalnych konserwatystów była niemalże niezauważalna. Działalność komisji „Przyjazne Państwo” nie zrobiła przełomu, ba, zajmowała się kosmetycznym prostowaniem socjalistycznych natręctw (np. podatek już od prezentów firmowych o wartości 200 PLN) którymi i tak mało kto się przejmował. O działalności owej komisji informowała prorządowa „Wyborcza”, która stworzyła nawet oryginalny rządowo- komercyjny serwis bubleprawne.org, nieczynny jednakże już od prawie roku.

 

Prywatyzacja? Resort odpowiedzialny za tą dziedzinę w 2009 roku doprowadził do dwóch emisji akcji upublicznianych państwowych przedsiębiorstw, kopalni Bogdanka i Polskiej Grupy Energetycznej oraz do upadku hut szkła w Krośnie. Przygotowano zaś listę spółek do prywatyzacji w drodze aukcji, co bezsprzecznie jest wielkim wyczynem reżimu PO-munistów. Ale jak wielką porażką była próba prywatyzacji stoczni? Jeśli prześledzimy intensywność działalności ministerstwa zajmującego się prywatyzacją, to sprawia wrażenie jak gdyby pracowało tam ledwie kilka osób, a nie całe setki.

 

Rząd Tuska stworzył zmonopolizowaną grupę chemiczną (Ciech, Zakłady Azotowe Tarnów i Kędzierzyn) ograniczająca konkurencję na tym i tak bardzo zmonopolizowanym rynku. PO-muniści ograniczyli także konkurencję na sieci kolejowej: jak informuje „Z Biegiem Szyn”, reżim PO-PSL uniemożliwił przewoźnikom pasażerskim wprowadzanie na sieć kolejową dodatkowych pociągów konkurujących z ofertą (bardzo drogiego) rządowego przewoźnika PKP Intercity. „Chcieliśmy uruchomić dodatkowych osiem pociągów InterRegio. Niestety, ze względu na pewne zupełnie dla nas niezrozumiałe działania zarówno ministerstwa, jak i UTK kompletnie są zblokowane ruchy w tym zakresie”- wyjaśniał szef konkurencyjnego przewoźnika samorządowego w państwowym Radiu Opole.

 

PO-muniści swojej nicości dowiedli na piśmie. Otóż nie napisali nic! Spod ręki PO-munistów nie wyszedł żaden dokument przekazujący jakiekolwiek tchnienia idei liberalnych, wolnorynkowych. Poza wielokrotnie dyskutowanym raportem „Polska 2030” rząd ten nie wydawał żadnych białych, zielonych i innych ksiąg. Ten żenujący nie-rząd nie był w stanie zaproponować niczego. Nie wspominając o przeprowadzeniu jakiejkolwiek reformy.

 

PO-muna to może sprawna maszynka propagandowa, ale intelektualnie jest to niższa przeciętność, czego przykładem może być stosunek tej ekipy ludzi do nieistniejącego w Polsce sektora nauki. Nic tu nie naprawili. Proponuję całe to towarzystwo pooklejać vlepkami z napisem „PO-muna” i odstawić na strych. Nawet jeśli nie odejdą, to będą stosownie skatalogowani.


Nowsze wiadomości:

Komentarze  

 
0 #1 Jacek 2010-03-13 18:27
Drogi kolego ten atak w stylu PiS- u jest mocno niesprawiedliwy . Kolega zapomina o postawie prezydenta, który zawetował 18 ustaw. Kilka bardzo ważnych. Zostało przyjętych koło 60. Może to jest bezwład spowodowany postawa prezydenta. Tez wypowiedz prezydenta ze będzie wetował wszystko, co Polikot wymyśli.
Ma kolega racje ze PO składa się z rożnych frakcji. Mamy liberalne, ale tez skrajnie prawicowe. Myślę ze to dobrze.
Teraz o prywatyzacji a właściwie o stoczniach, bo ten temat znam. Tylko 15% produkowanych statków było rentownych reszta budowanych na nasz koszt. Zła organizacja pracy. Przestarzały sprzęt. Silne związki zawodowe. Kryzys. Ok. 50 % stawko poszło na kotwice. Upadek stoczni w zachodniej Europie. Konkurencja Korei i Japonii gdzie budowało się dwa razy szybciej.Wartość ich spadła do 0.PiS miał szanse sprzedaży. Była dobra koniunktura.
Uważam ze większość państwowych firm stwory utrzymywane za nasze pieniądze, które powinny być dawno sprywatyzowane.
.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Redaktor prowadzący: Adam Fularz (fularz@o2.pl)

Klub Liberalny