Dodaj do Twittera!
Cztery miesiące temu w Pakistanie porwano polskiego inżyniera. Niedawno po upływie (drugiego!) terminu ultimatum w sprawie jego uwolnienia został on zamordowany przez Talibów. W tym momencie należy zadać pytanie - na co my, Obywatele Rzeczypospolitej Polskiej możemy liczyć, ze strony rządu? Okazuje się, że tak naprawdę na nic.
Sprawa ta ujawniła słabość polskiego MSZ-u, który uznać można za urząd na “glinianych nogach”. Piękne słowa nie znaczą nic, skoro w krytycznej chwili urząd ten zawodzi w tak ważnej sprawie, jak życie jednego z polskich obywateli. Jeden z terrorystów wyznał, że Polak przez cały czas był pewien, że jego rząd zrobi wszystko by go uratować, i że już wkrótce wróci do domu. Ciekaw jestem jak czuł się w chwili, gdy oznajmiono mu, że jego rząd jednak nie zdołał go uratować, a on sam zaraz zginie.
Panu ministrowi Sikorskiemu brakuje jednak najwyraźniej odwagi cywilnej i nie postanowił on podać się do dymisji. Pokazuje to dobitnie, że bardziej niż o Polaków i własny honor dba o swoją karierę.
Tyle pieniędzy każdego roku idzie na finansowanie naszej armii. Czy te miliony wydawane na komandosów z GROM-u, którzy są prawdopodobnie jednym z najlepszych tego typu oddziałów na świecie idą na marne? Pan premier Tusk powiedział, że ewentualna akcja odbicia Polaka nie byłaby bezpieczna. Jeśli taka akcja jest niebezpieczna to co w takim razie nasi żołnierze robią na misjach zagranicznych? Co z Policjantami, którzy chronią nas, uczciwych Polaków przed bandytami? Co ze strażakami, którzy ryzykują życie gasząc pożary? Czy w obawie o ich bezpieczeństwo mamy przestać wysyłać ich na niebezpieczne misje i patrole?
Nie. Ci ludzie po to zostali odpowiednio wyszkoleni i wyposażeni, by nas chronić. Mam prawo oczekiwać, jako Polak, że gdyby i mnie spotkała taka sytuacja mój rząd zrobi wszystko, by mi pomóc. W tej chwili nie mam pewności, że zrobiono by cokolwiek poza kłóceniem się i promowaniem samego siebie…
Komentarze
2. Nawet gdyby akcja nie zakończyła się całkowitym sukcesem, dałoby to światu sygnał, iż Polska chroni swoich obywateli, a w razie porwania zrobi wszystko by go ocalić. Kto wie, może nawet zrezygnowano by z porywania Polaków (nie opłacałoby im się to, gdyż wiedzieliby, że nic od rządu Polskiego by nie dostali, a siebie naraziliby na niebezpieczeńst wo.
2) Skąd pewność, że akcja odbicia nie skończyłaby się śmiercią nie tylko tego geofizyka, ale i np GROMowca?
3) Skąd pewność, że rząd nie zrobił wszystkiego co było legalnie dostępne?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.