piątek, lipca 30, 2010
MERKURYUSZ POLSKI
Historia Piotr Gontarczyk „Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941-1944”
Dodaj do Twittera!

Dr Piotr Gontarczyk to młody historyk związany z Instytutem Pamięci Narodowej, absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, autor licznych publikacji prasowych. Szerszej publiczności dał się poznać jako współautor (wspólnie ze Sławomirem Centkiewiczem)kontrowersyjnej próby biografii lidera Solidarności „SB a Wałęsa”).
Praca jest próbą monografii Polskiej Partii Robotniczej (a także Gwardii Ludowej-Armii Ludowej), jednak badając interesujący nas okres, autor nie ucieka od przyczyn. Liczne wątki dotyczą takich organizacji jak Związek Patriotów Polskich, Komunistyczna Partia Polski czy polskich członków WKP(b).
Z pracy Gontarczyka wyłania się obraz PPR zgoła inny, niż przekazywany przez lata socjalizmu realnego. Autor powołując się na solidne źródła przeprowadza druzgocącą krytykę członków organizacji. Działalność przedwojenna przyszłych PPR-owców jest pełna zdrady, nielojalności wobec struktur Państwa Polskiego – ich jedyną ojczyznę stanowi Związek Radziecki. Dzieje się tak z tej przyczyny, że to ZSRR zapewnił im wszystko – z robotników, którzy z reguły mieli ukończone kilka klas szkoły podstawowej, uczynił dobrze opłacanych, etatowych działaczy partyjnych. Również mitologizowane w PRL-u Brygady, biorące udział w hiszpańskiej wojnie domowej, zdaniem Gontarczyka składały się z nizin społecznych, często byłych przestępców. Członków PPR-u cechowało bezgraniczne podporządkowanie wytycznym Stalina, fanatyzm ideologiczny, porywczość i specyficzny język, który śmiało można nazwać nowomową. W okresie wojny organizacja nigdy nie zdobyła masowego poparcia. Przytaczane przez autora świadectwa miejscowej ludności nie pozostawiają złudzeń – np. dla chłopi na Lubelszczyźnie ciężko musieli prosić o pomoc Granatową Policję, aby ochronić się przez GL-AL. Żołnierze partyzantki GL-AL mają na swoim koncie liczne gwałty, morderstwa, rabunki.
Ciekawym aspektem pracy jest przedstawienie stosunku PPR-owców do Żydów. To co często było przedstawiane jako pomoc i ratowanie ludności żydowskiej, wynikało z niskich pobudek: partyzantka potrzebowała silnych mężczyzn do walki. Ponadto PPR ma na koncie liczne zabójstwa Żydów – po opłaceniu daniny, często ich po prostu mordowano, z powodu obawy przed Niemcami (choć równie często ze zwykłego antysemityzmu).
Według Gontarczyka działania zbrojnie GL-AL w większym stopniu zaszkodziły Polskiemu Państwu Podziemnemu, Batalionom Chłopskim niż Niemcom. Większość z nich ograniczała się do czynów wymierzonych przeciwko ludności polskiej, niepoprawnej klasowo – np. właścicielom większych gospodarstw rolnych. Państwo Podziemne miało specjalny referat do dokumentowania zbrodni komunistów – mimo to, nigdy nie podjęło szerzej zakrojonych działań przeciwko PPR, które traktowało jako ekspozyturę Stalina.
Ciekawym aspektem książki jest przedstawienie wewnętrznych walk o władzę w łonie PPR. Morderstwo konkurenta bywało formą sukcesji władzy w partii. Świadczy o tym przykład zabójstwa najpierw Nowotki, a później (w odwecie) braci Mołojców.
Samo PPR było tworem dziwnym. Tworzyli ją patrioci radzieccy, którym Stalin narzucił przedstawienie centrowego i narodowowyzwoleńczego programu (odezwa „O to walczymy!”) - ten język był niezrozumiały dla większości członków partii,  w związku z tym, często w propagandzie PPR mieliśmy do czynienia z różnego rodzaju kwiatkami. Partia za radzieckie (lub pochodzące z rabunków) pieniądze prowadziła szeroko zakrojoną działalność wydawniczą, często imitując tytuły biuletynów AK i Batalionów Chłopskich.
Gontarczyk daje do zrozumienia że historiografia ostatniego 50-lecia zafałszowywała historię PPR. Książka stanowi gorzki, lecz dobrze udokumentowany rys dziejów Polskiej Partii Robotniczej. Mimo to (o czym mówił Gontarczyk w TV Puls, w programie „Pod prąd” Jerzego Zalewskiego) spotkała się z falą krytyki – m.in. prof. Karola Modzelewskiego i przemilczeniem „Gazety Wyborczej”.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Redaktor prowadzący: Adam Fularz (fularz@o2.pl)

Klub Liberalny