piątek, lipca 30, 2010
MERKURYUSZ POLSKI

Dodaj do Twittera!

Andrzej Olechowski aktywnie szuka sojuszników. I dobrze, bo od nadmiaru przyjaciół głowa nie boli. Zwłaszcza tak potężnych jak ludzie PO. Wysłał więc list (spóźnioną walentynkę?) do demokratów, liberałów i centrolewicowców z Platformy z prośbą o poparcie go w wyborach prezydenckich. Ma pecha czołowy liberał PO - Janusz Palikot - już poparł Komorowskiego. List jest tak przesłodzony i przesiąknięty górnolotnymi hasłami, że nie będę go cytowała, tylko dam link.

List to dobre zagranie Olechowskiego - szuka w PO swojego elektoratu. Na lewicy zebrał prawie wszystko, co mógł. Zostało tylko 1-2 proc. wyborców Tomasza Nałęcza. W PO może natomiast zdobyć dodatkowe kilka procent. Lewe skrzydło PO ma do wybory: grypę bądź gruźlicę (kolejność przypadkowa): wiecznego konserwatystę Komorowskiego i twardego exROP-owskiego prawicowca - Radosława Sikorskiego. Ten drugi może przekonać do siebie młodych wyborców, którzy nie pamiętają, gdzie był na scenie politycznej Sikorski w latach 90.

Wątpię w jakieś masowe przechodzenie ludzi ze struktur PO. Liberalnie niezadowoleńcy odeszli już po wyrzuceniu Pawła Piskorskiego i w zeszłym roku, gdy rozpoczął się mini exodus do Stronnictwa Demokratycznego. Jednak może do wyborców PO jakoś przemówi.

Wejdź na stronę główną bloga

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Polecamy książkę!

Zaloguj się!

Kandydaci w wyborach prezydenckich 2010 - II tura

Komentarze internautów

Redaktor prowadzący: Adam Fularz (fularz@o2.pl)

Propozycje liberałów na wybory

Klub Liberalny